Cześć, dawno mnie tu nie było. Chciałabym się z wami dziś podzielić moimi skromnymi efektami ćwiczeń ;). Nigdy nie miałam problemów z nadwagą, ale zawsze marzyła mi się sylwetka fit. Postanowiłam więc w końcu wziąć się za siebie. Zaczęłam od eliminacji słodyczy i fast foodów, dodałam do tego ćwiczenia Ewy Chodakowskiej (nie robiłam konkretnych programów, tylko wybrałam sobie konkretne ćwiczenia na odpowiednie partie mięśni) i jakiś tam efekt jest ;).
W ciągu dwóch miesięcy osiągnęłam tyle jeśli chodzi o brzuch. Dodam, że nie ćwiczyłam codziennie.
Przepraszam za kiepską jakość zdjęcia, ale robiłam je wieczorem i aparat nie chciał złapać ostrości :/
To na pewno nie koniec mojej pracy :) Mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć upragnioną sylwetkę :)
Jak wam się podoba?
Trzymam kciuki za wszystkich ćwiczących ;*
Pozdrawiam ;*
Ja też marze o sylwetce fit, muszę zacząć coś działać w tym kierunku,a nie tylko marzyć:)
OdpowiedzUsuńTo będę trzymać kciuki, żeby Ci się udało ;*
Usuńmi nie podobają się mocno wyrzeźbione brzuchy u kobiet. u mężczyzn owszem, ale kobiety powinny mieć plaski, gładki brzuszek moim zdaniem:) /alciik.
OdpowiedzUsuńMyślę, że to kwestia gustu ;). Ja osobiście lubię jak brzuch jest lekko umięśniony, ale tak bez przesady ;). Obecnie jestem na takim etapie, że mięśnie są widoczne tylko, gdy je napnę :)
UsuńPozdrawiam cieplutko ;*